Filmowy zawrót głowy. Animacje z selekcji festiwalu w Annecy

Annecy 2012Najbardziej prestiżowy festiwal animacji zbliża się wielkimi krokami. W dniach 4-9 czerwca odbędzie się kolejna edycja „Annecy International Animated Film Festival”. My tymczasem pokusiliśmy się o krótkie omówienie tytułów walczących o główne nagrody w kategoriach długiego i krótkiego metrażu. O niektórych z nich pisaliśmy już na Małym Kinie, ale nie zaszkodzi wspomnieć ponownie. Pozostałe przybliżamy w kilku słowach.

Organizatorzy festiwalu poinformowali, że w tym roku napłynęło niemal dwa i pół tysiąca zgłoszeń z całego świata. Spośród nich wybrano 175 filmów konkursowych i 56 pozakonkursowych. Nagrody przyznawane są w pięciu kategoriach głównych: krótki metraż, długi metraż, produkcja telewizyjna, film na zlecenie, film dyplomowy; z których każda dzieli się na kilka pomniejszych. Dodatkowo przyznawane są inne wyróżnienia, w tym nagroda UNICEF i Junior Award.

W tym roku w jury dla krótkiego metrażu zasiadają producenci Joe Aguilar i Darragh O’Connell oraz reżyser Eric Khoo; w konkursie filmów pełnometrażowych: reżyser Stéphane Aubier, kierownik produkcji Sue Goffe i przewodniczący Narodowego Zrzeszenia Filmowców Kanadyjskich Tom Perlmutter.

Crulic

Wśród dziesięciu animacji pełnometrażowych o Kryształ i Nagrodę Publiczności powalczą trzy filmy ze wschodu, reszta ze Starego Kontynentu. Azję reprezentują: „Ashura” w reżyserii Keiichi Sato (opowieść z pogranicza dramatu i horroru o tytułowym chłopcu żyjącym w targanej wojnami i klęskami żywiołowymi XV wiecznej Japonii); „Voyage vers Agartha” Makoto Shinkai (para głównych bohaterów to dzieci. Ona – zaatakowana przez tajemnicze monstrum, on – szlachetny ratownik o tajemniczym pochodzeniu); koreańskie „Eun-sil-yee” czyli obyczajowa historia z niepełnosprawnością umysłową na pierwszym planie. Polskę reprezentuje film „Crulic. Droga na drugą stronę„. Właściwie jest to koprodukcja polsko-rumuńska w reżyserii Ancy Damian o więźniu, który w wyniku podjętej głodówki zmarł w jednym z ośrodków więziennych w naszym kraju. Hiszpanie mają swoich reprezentantów dzięki Ignacio Ferrerasowi, reżyserowi filmu „Arrugas” o przemijaniu w domu spokojnej starości; oraz Enrique Gato, twórcy „Tad, the Lost Explorer” będącego animowaną wersją Indiany Jonesa, w której budowniczy zostaje omyłkowo wzięty za znanego naukowca i tu zaczyna się jego przygoda.

Zarafa

W selekcji znalazły się również trzy franko-belgijskie koprodukcje: „Le Tableau” Jeana-Françoisa Laguionie’a o trzech postaciach z niedokończonych obrazów, które postanawiają wkroczyć do świata realnego by odnaleźć swojego twórcę; „Zarafa” Rémi Bezançona i Jeana-Christophe Lie’a -opowieść o przyjaźni osieroconej żyrafy i małego chłopca oraz „Couleur de peau : Miel” Laurenta Boileau’a – powstały na podstawie komiksu Junga biografia adoptowanego przez belgijską rodzinę Koreańczyka z południa. Danię reprezentuje z kolei „Ronal Brbaren” w reżyserii Thorbjorna Christoffersena, Krestena Vestbjerg Andersena, Philipa Eeinstein Lipskiego, o młodym barbarzyńcy z niską samooceną, który musi stawić czoła złowrogiemu lordowi Volcazar. „Ronal” w lipcu w polskich kinach.

Audition

Najważniejsza dla festiwalu w Annecy kategoria czyli krótki metraż to aż 49 filmów. Pośród nich dominują produkcje europejskie, niestety bez udziału polskich. Scenariusze sugerują, że twórcy szczególnie dobrze odnajdują się w tematyce w której mogą umieścić człowieka w centrum zdarzeń. Nawet jeśli są to abstrakcyjne, surrealistyczne fabuły. Kobieta w śpiączce jest bohaterką „Aalterate” (reż. Christobal De Oliveira, Francja-Holandia); w „Audition” (Udo Prinsen, Holandia) ojciec muzyk wraz z synem znaleźli się w obozie zagłady; o Holokauście w opartej na faktach historii opowiedział też Johan Oettinger z Danii w „Seven Minutes in the Warsaw Ghetto”; do tematyki II wojny światowej, a konkretniej kobiet wywożonych na Jawę jako damy do towarzystwa, odwołuje się też Jun-ki Kim (Korea) w filmie „Herstory”.

Waiting for Her Sailor 

Z kolei problemy alkoholowe i samotność doskwierające matce i córce stały się tematem „Being Bradfrod Dillman” (reż. Emma Burch, Wielka Brytania); relacja z ojcem, a szczególnie rozmowa o bolesnych kwestiach stała się punktem wyjścia w filmie „Father” (Ivan Bogdanov, Moritz Mayerhofer, Asparuh Petrov, Veljko Popovic, Rositsa Raleva, Dmitry Yagodini, Bułgaria-Chorwacja-Niemcy); o dziewczęcych cierpieniach opowiada Shin Hashimoto (Japonia) w animacji „Beluga”, a bohater „Villa Antropoff” (Vladimir Leschiov, Kaspar Jancis, Estonia-Łotwa) udaje się w podróż by zrealizować swoje marzenie. Amerykanin Bill Plympton w „Waiting for Her Sailor” opowiedział o kobiecie czekającej na powrót swojego marynarza i obserwującej nadpływający statek; z kolei niemiecka produkcja „Das Haus” w reżyserii Davida Buoba mówi o dziewczynce pragnącej opiekować się swoją babcią.

História d'Este

W fabułach nie pominięto też pracowników korporacji. Na jednym z nich, będącym obiektem drwin, skoncentrował swoją uwagę Franck Dion w obrazie „Edmond était un âne”. „Historia d’Este” (Pascual Perez, Hiszpania) przedstawia codzienną rutynę starego faceta pracującego w teatrze. „Nak-ta-deul” (Jee-youn park, Korea) to spotkanie pary po latach, a „Tschaikovsky, Elegija” (Barry J.C. Purves, Rosja-Białoruś) przedstawia życie kompozytora.

How to Eat Your Apple

Ale zakwalifikowane krótkometrażówki to nie tylko poważne tematy. Znalazła się tu też instrukcja różnych sposobów na spożycie jabłka („How to Eat Your Apple”, Eric Oh, Korea-USA) i tworzenia guacamole („Fresh Guacamole”, Pes, USA) oraz ostatnia podróż ryby – z targu na talerz („Una furtiva lagrima”, Carlo Vogele, Luksemburg). Kilka historii ze zwierzętami, takich jak: „Chinti” (Natalia Mirzoyan, Rosja) o małej mrówce i jej wielkim marzeniu; „Moxie” (Stephen Irwin, Wielka brytania) o niedźwiadku-piromanie tęskniącym za swoją matką; „Pythagasaurus” (Peter Peake, Wielka Brytania) o znającym matematykę dinozaurze będącym ratunkiem dla jaskiniowców i „Wolf Dog Tales” (reż. Bernadine Santistevan, USA) o rzeczach jakich możemy nauczyć się od zwierząt.

Daffy's Rhapsody

Pośród twórców krótkometrażówek nie zabrakło sław. Pokazany zostanie „Hi-no-youjin” („Combustible”) w reżyserii Katsuhiro Otomo w którym Japończyk nawiązuje do wielkiego pożaru jaki strawił Edo w 1657 roku; jak również „Daffy’s Rhapsody” (reż. Matthew O’Callaghan, USA) zainspirowany starą piosenką Mela Blanca i z Elmerem polującym na Daffy’ego w roli głównej.

7596 Frames

Pozostałe filmy to: „7596 Frames” (Martin Georgiev, Bułgaria) o sposobie na życie; „A different perspective” (Chris O’Hara, Irlandia) o tym jak wizyta obcego wpływa na percepcję różnych zjawisk; „Bydlo” (Patrick Bouchard, Kanada) – interpretacja miniatur fortepianowych „Obrazki z wystawy” Musorgskiego; „Chase” (Adriaan Okman, Francja-Holandia) – abstrakcyjny wyścig; „Fiumana” (Julia Gromskaya, Włochy) – dziewczynka w oknie obserwuje upływający czas i zmieniające się pory roku; „Junkyard” (Hisko Hulsing, Belgia-Holandia) – umierający mężczyzna i jego młodzieńcza przyjaźń; „Kali le petit Vampire” (Regina Pessoa, Francja-Portugalia-Kanada-Szwajcaria) – mały chłopiec próbuje uporać się ze swoimi demonami; „L’Mrayet” (Nadia Rais, Tunezja) – tunezyjski pucz i konieczność noszenia okularów od dziecka; „Here and the Great Elsewhere” (Michele Lemieux, Kanada) czyli spojrzenie na everymana; „Li.lita.al” (Akihito Izuhara, Japonia) – komunikacja w formie „żywych” słów; „Yonalure: Moment to moment” (Ayaka Nakata, Yuki Sakitani, Japonia) przedstawiający rolę księżyca i dźwięku zegara w nocy.

Macka

Zestawienie zamykają: „Macka” (Goran Stojnic, Chorwacja) – zależność między codziennością a otoczeniem; „Modern no. 2” (Mirai Mizue, Japonia) pokazujący stworzenie świata w przyspieszonym tempie; „Oh Willy…” (Emma de Swaef, Marc Roels, Belgia-Francja) o powrocie do korzeni; „One Minute Puberty” (Alexander Gellner, Niemcy) czyli dojrzewanie człowieka opowiedziane w minutę; „Prohveti sünd” (Rao Heidmets, Estonia) o długiej i skomplikowanej podróży by uwolnić się od wyobraźni; „Second Hand” (Isaac King, Kanada) o dwóch znaczeniach tytułowego stwierdzenia; „Rossignols en décembre” (Theodore Ushev, Kanada) – metaforyczna podróż w głąb myśli; „Tunnel” (Maryam Kashkoolinia, Iran) – zagadkowe tunele i owca; „Tsukumo” (Syuhei Morita, Japonia) – zagubiony w lesie mężczyzna trafia do pokoju w innym świecie; „Tram” (Michaela Paylatova, Francja) o fantazjującej tramwajarce; „The People Who Never Stop” (Florian Piento, Francja-Japonia) – jak w tytule, niezatrzymujący się tłum; „Topo Glassato al Cioccolato” (Donato Sansone, Włochy) – surrealistyczna wizja powiązanych ze sobą elementów; „Sunny Afternoon” (Thomas Renoldner, Austria) – klisze i tabu w mediach; „The Centrifuge Brain Project” (Till Nowak, Niemcy) – o eksperymentowaniu na ludzkim poczuciu wolności oraz „Some Actions Which Haven’t Been Defined Yet in the Revolution” (Xun Sun, China) o nieznanej osobie żyjącej w nieprzyjaznym ideologicznym świecie.

Pirate's Life 

Co istotne, do konkursu teledysków zakwalifikował się klip Przemysława Adamskiego i Katarzyny Kijek do piosenki „Pirate’s Life” irlandzkiej grupy We Cut Corners.

Agnieszka

W pozakonkursowym pokazie filmów krótkometrażowych znalazło się siedem polskich obrazów. Są to: „Agnieszka” będąca koprodukcją polsko-francuską w reżyserii Izabeli Bartosik-Burkhardt o dziewczynce doświadczającej rozpadu rodziny; „Continu – discontinu 2010” Piotra Kamlera o konflikcie między czasem a wiecznością; „Jubilee Concerto” Aleksandry Korejwo o życiu Chopina; „The Diver” Agaty Gorządek przedstawiający świat widziany przez tytułowego nurka, „The Firebird” Andrzeja Gosienieckiego będący interpretacją muzyki Igora Stravinsky’ego; „Rondo” w reżyserii Artura Kordasa, którego bohater odbywa podróż po pustyni oraz „The Game” Marcina Jańca o grze w szachy będącej grą o życie.

Festiwal w Annecy prezentuje całe spektrum światowej animacji. Ale na samych seansach program festiwalu się nie kończy gdyż odbywają się tu także warsztaty, wystawy i targi. Ilość prezentowanych produkcji, ich różnorodność tematyczna, jak również odmienność technik jakimi posługują się twórcy czyni z tej imprezy doskonałe źródło oceny kondycji współczesnej animacji i kierunków w jakich ona zmierza.

Należy pamiętać, że nagrody Annecy to nie Oscary czy Annie, tutaj nie ma faworytów typowanych przez bukmacherów. Tu liczy się coś więcej niż masowa, komercyjna produkcja. Kto tym razem zachwyci jury dowiemy się 9 czerwca, wtedy bowiem zostaną ogłoszeni zwycięzcy.

Dodaj komentarz »

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *