Pojedynek Żywiołów – Recenzujemy „Legendę Korry”!

Kiedy w 2008 roku zakończyła się emisja serialu „Awatar: Legenda Aanga”, nikt nie przypuszczał, że animacja będzie w jakikolwiek sposób kontynuowana. Trzy serie po dwadzieścia odcinków definitywnie sfinalizowały przygody nastoletnich bohaterów, uwieńczając je niezwykle widowiskowymi pojedynkami. Mimo to w 2010 roku na Comic Conie ogłoszono produkcję sequela, a dwa lata później na ekrany telewizorów zawitała Korra, siedemnastoletnia mistrzyni żywiołów, nowy Awatar. Od swojego poprzednika – głównego bohatera „Legendy Aanga” różni się prawie wszystkim, ale fani nie muszą się martwić. Młoda heroina na pewno ich nie zawiedzie. 

Uniwersum „Awatara” i „Legendy Korry” oparte jest na azjatyckiej filozofii, stylach kung-fu i podziale na cztery żywioły. Ziemię zamieszkują cztery nacje: Naród Ognia, Nomadowie Powietrza, Plemię Wody i Królestwo Ziemi. W każdej z nich rodzą się Magowie, utalentowani wojownicy, którzy potrafią panować nad żywiołem swojego narodu. Prócz nich istnieje również Awatar – szczególna jednostka, mistrz wszystkich żywiołów. Na wzór Dalajlamy, Awatar odradza się po kolei w każdej z nacji i jego zadaniem jest utrzymanie równowagi w świecie. W oryginalnej serii została ona zachwiana przez Naród Ognia, który zaatakował Nomadów Powietrza wymazując ich z powierzchni ziemi. Ówczesny Awatar, Aang, musiał zakończyć wojnę pomiędzy pozostałymi narodami. 

Akcja „Legendy Korry” dzieje się siedemdziesiąt lat po wydarzeniach „Legendy Aanga”, ale osoby niezaznajomione z poprzednią serią nie powinny mieć problemu ze zrozumieniem fabuły obecnej. Serial przedstawia nowe postacie i choć oryginalna animacja ma wpływ na część wątków to są one na tyle jasno wyjaśnione, że nie zakłócają odbioru całości. „Legenda Korry” jest samodzielną historią zamkniętą w dwunastu odcinkach. Oznacza to, że fabuła jest skondensowana – nie ma tak zwanych odcinków „zapychaczowych”, każdy z nich wnosi coś do głównej intrygi. Dzięki temu akcja jest intensywna, dynamiczna, a równocześnie przeprowadzona w bardzo logiczny sposób, wynikający z wczesnego planowania całej historii. Wszystko ma odpowiednie miejsce i czas.

Główną osią fabularną są zmagania Korry z Anty-Magami, którzy chcą położyć kres sztuce władania żywiołami. Ich zamaskowany przywódca, Amon, pod hasłem „równości” terroryzuje Miasto Republiki i odbiera magom moc. Niedoświadczona Korra musi stawić mu czoła, choć sama nie opanowała jeszcze sztuki władania powietrzem. Jej sprzymierzeńcami są dwaj bracia, Mako i Bolin, którzy biorą udział w sportowych walkach magów. Razem pokonują przeciwników na arenie, ale poza nią, bez sędziów i zasad rozgrywa się prawdziwa bitwa, na śmierć i życie. Korrze pomaga również syn poprzedniego Awatara, Tenzin, jej nowy nauczyciel magii powietrza. Wszystkie zmagania bohaterów mają miejsce w Mieście Republiki, potężnej metropolii przypominającej Nowy Jork lat dwudziestych, w wersji azjatyckiej. 

 

Ogromną zaletą „Legendy Korry” jest dbałość o detal w dizajnie postaci i scenografii. Lokalizacje nie tylko pięknie wyglądają, ale mają również sens, wpasowują się w świetnie skonstruowane uniwersum. Wysoka jakość produkcji objawia się także w animacji, która stoi na najwyższym poziomie i mogłaby konkurować z filmami kinowymi. Mimika postaci jest zabawna i naturalna, a ich gestykulacja zróżnicowana i dynamiczna. Na największą uwagę zasługują jednak walki, które grają ważną rolę w serialu. Choreografia pojedynków oparta jest na kung-fu – „tkając” dany żywioł, mag wykonuje w rzeczywistości kombinacje zaczerpnięte z odpowiedniego stylu chińskich sztuk walki (są nimi północny Shaolin, Hung Gar, Bagua i Tai Chi). Dzięki zakorzenieniu w prawdziwej i bogatej tradycji pojedynki są szybkie, ciekawe i różnorodne. Nie można im również odmówić widowiskowości. Twórcy naprawdę wychodzą z siebie wymyślając coraz bardziej interesujące zastosowania dla magii żywiołów. 

Fabuła nie opiera się jednak tylko na walkach – obecny jest również nieodzowny wątek romantyczny. W przypadku Korry prowadzony jest on nieco niezgrabnie, ale na szczęście nie gra głównej roli. Widz nie zostaje uraczony dramatem nastolatków, całość potraktowana jest z przymrużeniem oka. Korra nawiązuje również rodzinną relację z dziećmi Tenzina, które wnoszą dużo humoru do odcinków, służąc za swego rodzaju „rozładowywacz napięcia”. Do ciekawszych postaci starających się nawiązujący kontakt z bohaterką należą Tarlok, reprezentant Plemienia Wody w radzie miasta i Lin Bei Fong, szefowa policji. 

„Legenda Korry” to świetnie przemyślany serial z animacją na najwyższym poziomie. Dzięki popularności serii Nickelodeon zamówił kolejne sezony animacji. Następny ma pojawić się już w 2013 roku. Jego fabuła koncentrować się będzie na świecie duchowym uniwersum „Awatara”, który wcześniej był eksplorowany w minimalnym stopniu. Według zapowiedzi w końcu zostanie odkryta geneza awatarów. Fani już nie mogą się doczekać.  

Dodaj komentarz »

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *