Wywiad z Haley Mancini – scenarzystką „Atomówek”

Haley Mancini - scenarzystka i głos Księżniczki Forsiastej
Haley Mancini – scenarzystka i głos Księżniczki Forsiastej

Dzięki uprzejmości Cartoon Network publikujemy wywiad z Haley Mancini, scenarzystką nowej serii „Atomówek” i aktorką głosową wcielającą się w postać Księżniczki Forsiastej.

Emisja nowych odcinków „Atomówek” w każdy weekend na kanale Cartoon Network.

—-

1. Czy mogłabyś nam opowiedzieć o nowych „Atomówkach”?

„Atomówki” opowiadają o trzech małych dziewczynkach walczących ze złem: Bójce, Bajce i Brawurce. To także historia siostrzanej miłości. Ich relacja jest bardzo dynamiczna i żywiołowa – zupełnie jak pomiędzy prawdziwymi siostrami.

2. Pierwszy sezon „Atomówek” zadebiutował na antenie Cartoon Network w 1998 roku. Jak udaje się zachować aktualność serialu prawie 20 lat później?

W naszym zespole uwielbiamy oryginalne „Atomówki”, są idealne! Dlatego czuliśmy, że możemy spokojnie im za wszystko podziękować i stworzyć coś zupełnie nowego. Skupiliśmy się na rozwijaniu świata, w którym żyją.

Myślę, że nie trzeba mocno się starać, aby zachować aktualność emocji i relacji, a to właśnie one stanowią podstawę tego serialu. Czasem zmienia się technologia, dziewczynki używają teraz telefonów komórkowych. Jednak to kim są, jak się nawzajem kochają i w jakie tarapaty razem wpadają – to pozostaje bez zmian. Rok premiery nie jest więc aż tak istotny.

3. Co decyduje o wyjątkowości Atomówek i w jaki sposób różnią się one od innych superbohaterów?

Atomówki są wyjątkowe ze względu na swój wiek. To dziewczynki w wieku przedszkolnym, które przy okazji są bardzo dobre w ratowaniu świata przed złem. Jednak równocześnie uczą się normalnie funkcjonować, co na ekranie wygląda uroczo i zabawnie.

4. W jaki sposób dbacie o to, aby „Atomówki” przemawiały do dzieci na całym świecie? Jak odnoszą się do nich chłopcy i dziewczynki?

Według mnie pomiędzy dzieciakami jest mniej różnic, niż nam się wydaje. Ja dorastałam z dwoma starszymi braćmi i mnóstwem innych chłopców z sąsiedztwa. Równocześnie przyjaźniłam się z wieloma dziewczynkami. Mój wniosek jest taki, że wszystkie dzieciaki są podobne i chcą zajmować się dziecięcymi sprawami. Atomówki są takie same i dlatego zawsze będą trafiały do dziecięcej widowni. Oczywiście, zwykłe dzieciaki nie mają supermocy, ale przecież dlatego oglądamy serial!

5. Czy możesz opowiedzieć trochę o swoim procesie twórczym, zarówno jako scenarzystki, jak i aktorki dubbingowej?

W pracy scenarzystki w znacznym stopniu opieram się na swoich doświadczeniach z dzieciństwa. Większość odcinków, które napisałem, znajduje podstawę w jakimś wydarzeniu z mojej wczesnej młodości. Zawsze wychodzę od tego, jak czułam się jako mała dziewczynka lub od konkretnych momentów, które utkwiły mi w pamięci. Potem dodaję do tego sporą dawkę empatii – staram się wczuć w to, przez co przechodzą dzieciaki. W przypadku pracy aktora jest podobnie. Aktorstwo to przede wszystkim empatia i wczuwanie się w naszą postać. A ponieważ „Atomówki” to animacja, staram się dodać do wszystkiego sporą dawkę humoru i po prostu dobrze się bawić.

6. Czy serial ma jakieś głębsze przesłanie lub morał?

Chciałabym, żeby dzieciaki wynosiły z serialu przesłanie o tym, że możesz być kimkolwiek chcesz, pod warunkiem, że zachowujesz pozytywne nastawienie i dobre serce. Staraj się być dobrym człowiekiem i nie bój się potknięć na tej drodze. Zupełnie tak, jak Atomówki – one zawsze podnoszą się po porażce.

7. Którą z dziewczynek najbardziej przypominasz?

Według moich przyjaciół Bajkę, bo też jestem blondynką, uwielbiam zwierzęta, urocze rzeczy i mam wysoki głos. Słyszałam też, że przypominam Bójkę – jestem dobrze zorganizowana i mam słabość do artykułów biurowych, zupełnie tak jak ona!

8. Jaka przyszłość czeka „Atomówki”? Czy możesz zdradzić jakieś sekrety?

Na pewno zobaczycie, jak dziewczynki znajdują nowe sposoby na walkę ze złoczyńcami. Jakieś sekrety? Hmm, te czarne charaktery, które zostaną z nami trochę dłużej, zaczną odkrywać swoją historię. Trochę tak, jak w komiksach! Jesteśmy tym bardzo podekscytowani.

9. Czy serial jest kontynuacją poprzednich sezonów, czy jest może zupełnie nowy?

Lubię myśleć o nim jako o czymś zupełnie nowym. Wiele osób w naszym zespole chciałoby to widzieć w ten sposób – wszyscy uwielbiamy oryginał i wiemy, że nie da się przebić perfekcji. Wszystko, co możemy, to stworzyć coś nowego dla kolejnego pokolenia dzieciaków.

10. Myślisz, że nowe „Atomówki” pasują do marki Cartoon Network?

Myślę, że tak – ze względu na sposób, w jaki opowiadamy historie. Każda opowieść to okazja do rozwoju dla zaangażowanych w nią bohaterów. W każdym odcinku uczą się czegoś nowego.

Czasem skupiamy się na czymś naprawdę niewielkim, z czego wynikają proste przemiany, czasem ta mała rzecz gwałtownie rozwija się w coś wielkiego – w taki sposób staramy się postępować z opowieściami. W każdym razie wszystko sprowadza się do tych prostych relacji z dzieciakami, co według mnie stanowi podstawę każdej historii. Cartoon Network jest w tym ekspertem!

Dodaj komentarz »

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *