Zmarł pionier animacji poklatkowej

Ray HarryhausenLegenda animacji poklatkowej i filmowych efektów specjalnych Ray Harryhousen zmarł wczoraj 7 maja w Londynie. 

Ray Harryhousen urodził się w 1920 roku w Los Angeles. Jego miłość do dinozaurów i innych prehistorycznych stworzeń spowodowała, że zaczął sam tworzyć własne modele zwierząt. Zainteresowanie animacją poklatkową rozpoczęło się po obejrzeniu w 1933 roku „King Konga”. To doprowadziło go do spotkania z animatorem modelingu Willisem O’Brienem. 

Harryhausen współtworzył wiele filmów uznawanych wciąż za klasyki kina gatunku, m.in. „Mighty Joe Young” (1949), „To przyszło z głębin morza” (1955), „20 Million Miles to Earth” (1957), „Tajemnicza wyspa” (1961), „Milion lat przed naszą erą” (1966), „The Valley of Gwangi” (1969), trzy filmy oparte na przygodach Sinbada i „Zmierzch tytanów” (1981). Najbardziej jednak znany jest z niezwykłej sceny animacji szkieletorów w „Jazon i Argonauci” (1963), które do sfilmowania zajęły mu 3 miesiące.

Za swoją pionierską pracę był wielokrotnie nagradzany. W 1992 roku wyróżniono go specjalnym Oscarem – nagrodą im. Gordona E. Sawyera, by uhonorować jego zasługi w branży efektów specjalnych.

Poprzez swoje niezwykłe kreacje inspirował nowe pokolenia artystów, reżyserów i animatorów, w tym takie gwiazdy filmu jak Steven Spielberg, James Cameron czy Peter Jackson.

Harryhousen miał 92 lata. Pozostawił żonę i córkę.

Dodaj komentarz »

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *